- Załatw sprawę z firmą
- Aktualności
- Logowanie / Rejestracja


Chciałam dokonać zwrotu butów, niestety choć w regulaminie jest informacja, że należy się z firmą skontaktować mailowo szóstą wiadomości nikt nie odpowiada. Jeden but jest za mały , kartonik podarty i brak odzewu.(czytaj więcej)
W dniu 27.12.2025 r. dokonałam zakupu koszuli w sklepie internetowym Charlotte Fashion, tego samego dnia dokonałam opłaty. Po dzień dzisiejszy nie mam zamówienia (tj. 02.02.2026 r.). Pisałam kilkukrotnie maile, odpowiadały mi booty, raz dostałam informację (12.01.2026 r.), że moje zamówienie opóźni się, ale bez orientacyjnego okresu czasowego. 30.01.2026 r. wysłałam wiadomość, że nie chcę towaru, że proszę o zwrot pieniędzy w terminie 7 dni od otrzymania mojej wiadomości. 02.02.2026 r. dostałam informację, że sklep ma 14 dni na zwrot środków oraz, że muszę przesłać formularz odstąpienia od umowy - zrobiłam to. Wiem, że nie jestem jedyną osobą oszukaną przez tę firmę, ponadto na stronie rejestr.io/krs widnieje informacja, że działalność jest zawieszona od 28.02.2025, a jak widać powyżej, sprzedaż jest aktywnie prowadzona. Bardzo proszę przyjrzeć się tej firmie, żeby więcej nikogo nie próbowali oszukać.(czytaj więcej)
Otrzymałam przesyłkę o numerze umowy 581018/900088 ,której nigdy nie zawierałam, nie wiem, jakiej firmy dotyczy. Przesyłka została nadana przez Universal International Supply Chain Limited Wrocław ul. Opolska 140. Z maila lilianyp02@gmail.com otrzymałam wiadomość, że mam się zwrócić do sprzedawcy. Ale ja nie zamawiałam żadnej golarki. Zapłaciłam na poczcie 220 zł i dostałam jakąś golarkę. Ponieważ zamawiałam ostatnio przedmioty sądziłam ,że to własnie one. A to zwykłe oszustwo. Chcę odesłać towar i uzyskać zwrot pieniędzy.Iwona Gaweł (czytaj więcej)
Siłownia LadiesGym oczekuje ode mnie zapłat za trzy miesiące członkostwa, listopad, grudzień 2025 i styczeń 2026. Jest to warunek anulowania członkostwa w tym klubie. Obawiam się że jeśli nie spełnię ten warunek siłownia nie rozwiążę ze mną umowy i będzie naliczać opłaty za kolejne miesiące. Umowę z siłownią przy ul. Abrahama 12 w Warszawie zawarłam od 01.11.2025 jednak po krótkim czasie okazało się że nie mogę uczęszczać na zajęcia do siłowni i wykonywać ćwiczeń fizycznych. W tej sprawie próbowałam kontaktować się telefonicznie i mailowo ale niestety nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, po prostu nikt nie odbierał telefonu ani odpisał mi na maila. Po czym udałam się osobiście do siłowni żeby zgłosić swój problem. Zaproponowano mi przesunięcie rozpoczęcia zajęć o dwa miesiące tak abym zaczęła uczęszczać na zajęcia od 01.01.2026r. Dnia 18.12.2025r. przedłożyłam w siłowni zaświadczenie lekarskie o niemożności wykonywania ćwiczeń fizycznych. Otrzymałam informację że ze względu na to że zaświadczenie nie posiada daty końcowej braku możliwości ćwiczeń fizycznych data rozpoczęcia członkostwa „przesuwa” się o jeden miesiąc czyli od 01.02.2026r. W mojej ocenie siłownia całkowicie zlekceważyła zalecenia lekarza, podejmując za lekarza decyzje kiedy ja już będę mogła wykonywać zajęcia fizyczne. Ta sytuacja jest i była bardzo stresująca dla mnie, ponieważ wydawać się by mogło że firma LadiesGym dba o zdrowie swoich kursantek, cały czas reklamuje się jak zależy im na zdrowiu kobiet. Co w rzeczywistości nie jest prawdą, ponieważ spotkało mnie zupełnie coś odwrotnego. Pomimo tego że siłownia wiedziała że mam przeciwskazania do wykonywania ćwiczeń uporczywie przesyłała mi smsy z zapytaniami kiedy przyjdę na zajęcia co jeszcze bardziej mnie stresowało i pogorszało mój stan zdrowia. Klub nie ma prawa podważać zaświadczenia lekarskiego ani zmuszać mnie do treningów, gdy lekarz orzekł o niezdolności do ich wykonywania. Świadoma jestem praktyk siłowni w zakresie rozwiązań umów z kursantkami z ważnych powodów życiowych – braku możliwości wykonywania zajęć z powodu złego stanu zdrowia potwierdzonego zaświadczeniem lekarskim. Rozwiązanie umowy stanowi problem. Uważam, że w zaistniałych okolicznościach uzależnienie rozwiązania umowy od dokonania opłat za miesiące listopad, grudzień i styczeń jest nieuzasadnione i narusza moje prawa jako konsumenta, zwłaszcza wobec nadzwyczajnych i niezależnych ode mnie okoliczności życiowych. Zaznaczam że nie korzystałam ani razu z usług siłowni, nigdy nie byłam na zajęciach a klub nie poniósł realnych kosztów mojej obecności (np. zużycia sprzętu czy mediów). Zgodnie z Art. 746 § 1 k.c., dający zlecenie powinien zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki poczynione w celu wykonania usługi. Ponieważ ani razu nie pojawiłam się w klubie, siłownia nie ma podstaw do żądania zwrotu takich kosztów. Podkreślam, że od momentu zawarcia umowy nie skorzystałam z usług klubu ani razu, co oznacza, że po stronie zleceniobiorcy nie powstały żadne realne koszty związane z obsługą mojej obecności, a rozwiązanie umowy nie powoduje po stronie siłowni szkody. (czytaj więcej)