KODANO S.A.

KODANO S.A.

Lista spraw zgłoszonych do firmy

Rodzaj działalności
Status sprawy
Sortuj
2026-02-08 godz: 19:28
Od
avatar-urlŻ.M.
Publiczna
Otwarta

ZWROT ZALICZKI ZA OKULARY KOREKCYJNE

Dzień dobry, Z góry przepraszam za dość długą wiadomość. Chciałam założyć reklamację w związku ze złożeniem zamówienia na okulary korekcyjne w salonie kodano w Lublinie ul.Orkana. Po uprzednim umówieniu się, udałam się na badanie w dniu 05.01.2026r. Zaznaczę, że badały mnie dwie osoby, ponieważ pierwsza Pani uznała, że ona mnie nie jest w stanie przebadać i musimy poczekać na kierownika, bo musi mnie przebadać na innej aplikacji. Badanie wydłużało się, po kilkunastu minutach bezczynnego siedzenia w gabinecie przyszedł pan kierownik, który przebadał mnie na tej samej aplikacji, przynajmniej tak myślę, bo badanie wyglądało dokładnie tak samo jak robiła to poprzedniczka. Po badaniu dostałam próbne szkła, od razu zgłosiłam, że bardzo niekomfortowo widzę, obraz mi się rozmywa, jest za ostry, zbyt mocny. Pan zmniejszył moc szkieł, ponownie po założeniu powiedziałam, że widzę bardzo ostro, za mocno a jak przekręcam głowę to rozlewa mi się obraz, Pan powiedział, że tak ma być, ponieważ mam dużą wadę. Stwierdziłam ok jeśli tak musi być. Okulary miały być do dwóch tygodni, przyszły po ponad dwóch tygodniach mimo mojego kontaktowania się w tej sprawie. Uprzedzono mnie wcześniej, że szkła będą grube, nikt nie powiedział mi dokładnie ile będą miały grubości, ale po wybraniu oprawki, pani zapewniła mnie, że będzie się kontaktowała z zakładem który będzie wyrabiał te okulary żeby jak najbardziej pocieniowali. Zapewniła mnie że myśli że będzie dobrze, byliśmy umówieni w ten sposób że jeżeli coś mi się nie będzie podobać to wymienią mi oprawki. Pierwsze zdziwienie było przy otwarciu futerału. Okulary wyglądały po prostu strasznie. Po założeniu było już tylko gorzej. Od razu zgłosiłam że dla mnie są za mocne, obraz mi się rozmywa, kręci mi się w głowie. Pani zapytała czy mogę wrócić za godzinę to przebadają mnie z powrotem. Wróciłam za godzinę, pojawił się pan kierownik i powiedział że owszem możemy powtórzyć badanie, ale nie ma to sensu bo on jest pewny i tak jak się umawialiśmy mogą wymienić mi oprawki. Nikt nie przejął się tym, że naprawdę źle widzę w tych okularach, pan stwierdził że tak ma być wszystko jest na pewno dobrze i muszę się przyzwyczaić. Proponowano jedynie wymianę oprawek i zapewniono mnie że tak ma być. Ja noszę okulary już ponad 20 lat, wiem że za każdą wymianą okularów jest to wysiłek dla wzroku, oczy muszą się przyzwyczaić, ale nigdy nie miałam takiego wrażenia że zakładam okulary i od razu kręci mi się w głowie i rozmywa obraz przy najmniejszym ruchu głowy. Było mi bardzo przykro, że nikt nie słuchał tego co mówię. Mąż był ze mną, z bezsilności popłynęły mi łzy. Powiedziałam że mam ochotę zrezygnować, pan kierownik powiedział żebym się zastanowiła, bo będę tego żałować (pod względem korekcji), ale nikt nie powiedział że nie mogę tego zrobić, nikt z pracowników nie poinformował mnie, że nie ma możliwości rezygnacji z okularów na zamówienie, mimo, że wiedzieli, że chce to zrobic. Zarówno pan jak i pani powiedzieli żebym sobie na stronie poszukała oprawek i zamówiła do salonu, wtedy wymienią. Oprawki nie szkła. Kilka dni musiałam się uspokoić, z ciekawości poszłam do innego optyka, które naprawdę poświęcił mi bardzo dużo czasu. Czułam się zaopiekowana, nie zostawiona sama sobie, na recepcie wyszły inne parametry niż w kodano. Od razu w ten sam dzień poszłam do Państwa salonu na Orkana i poinformowałam że jest taka sytuacja. Zapytałam o zwrot pieniędzy, pani była bardzo zdziwiona powiedziała że nie oddają pieniędzy i mogą zaproponować zwrot na kartę podarunkową tylko muszę zaczekać do poniedziałku bo nie ma pana kierownika. To był piątek 30 stycznia. Liczyłam się z tym że nie dostanę gotówki, ale skoro poinformowano mnie, że zwrot będzie na kartę podarunkową, zamówiłam okulary w salonie, w którym poświęcili mi naprawdę bardzo dużo czasu i uspokoili że wcale nie jestem dziwakiem który ma bardzo zły wzrok (dodam że w kodano państwo powiedzieli że to jest bardzo duża wada, tak jakby to było coś wyjątkowego, było mi wstyd, że jedna pani nie umie mnie przebadać z racji wysokiej wady), to w dodatku pani doktor uspokoiła mnie, że to wcale nie jest nic wyjątkowego czy rzadko spotykanego, że są osoby które mają dużo większą wadę wzroku, różne inne problemy z oczami, a samo badanie przebiegło bez żadnych problemów. Dnia 2 lutego dostaję telefon od pana kierownika z kodano ul.Orkana że nie ma możliwości zwrotu, nie ma możliwości uzyskania karty podarunkowej jedyne co może zrobić to zmienić mi oprawki, albo powtórzyć badanie. Powiedziałam że zostałam poinformowana że uzyskam kartę podarunkową, A pan powiedział że pani która to powiedziała była niedoinformowana. Naprawdę? To kto teraz poniesie koszty w wysokości zaliczki 1100 zł? Zapytałam czy w takim razie dostanę oprawki, bo przecież to jest jasne że oprawki zostaną sprzedane komuś innemu, a ja będę stratna 1100 zł. Pan powiedział że nie ma takiej możliwości i znowu zaproponował ponowne badanie i zmianę oprawek i wysłanie tych na ekspertyzę. Tylko po co? Gdzie dobrze wiedział że ja okulary zamówiłam gdzie indziej, tam gdzie dobrali mi dobrze okulary pod moją wadę. Bardzo proszę o zrobienie coś w tym kierunku, zostałam poinformowana że dostanę zwrot na kartę podarunkową, zamawiając okulary gdzie indziej z myślą że tą kartę będę miała chociażby na soczewki, które również noszę, dzisiaj okazuje się, że po prostu nic nie dostanę. Od razu zaznaczam, nie chcę ponownych badań, mam dobrą receptę z innego salonu, gdzie jestem bardzo zadowolona i nie chce również odbierać tych okularów, bo wiem, że są one za mocne. Jestem naprawdę mocno niezadowolona zarówno z poziomu braku umiejętności w zbadaniu mnie przez pierwszą panią oraz z niedoinformowania personelu, który przekazuje kłamstwa i dezinformację, wprowadzając klienta w wielki błąd. Bardzo proszę o rozpatrzenie sprawy i znalezienie jakiegoś wyjścia z tej sytuacji. Próbowałam dogadać się zarówno z salonem osobiście jak i mailowo - do dnia dzisiejszego nikt się do mnie nie odzywa, temat został olany, a ja zostałam bez wpłaconej zaliczki w kwocie 1100zł. Skoro obiecano mi zwrot na kartę podarunkową oczekuje, że zostanie to zrobione i uzyskam kartę w wysokości wpłaconej zaliczki tak jak informowała mnie pracownica w kodano Lublin ul.Orkana. Z wyrazami szacunku, Żaneta Makowiecka (czytaj więcej)